Nadchodzący elektryczny sedan Lotus Envya przechodzi zimowe testy w północnych częściach Chin. Jakiś czas temu zobaczyliśmy pierwsze zdjęcia samochodu w innej części kraju, a teraz mamy więcej ujęć dzięki fanom Lotusa o sokolich oczach.
Po raz pierwszy mamy okazję zajrzeć do wnętrza samochodu, znanego oficjalnie jako Typ 133. Samochód oczywiście jest w całości pokryty kamuflażem, aby szczegóły karoserii nie były widoczne dla ciekawskich.

Wyraźnie widać konstrukcję dzielonych reflektorów z diodami DLR umieszczonymi oddzielnie nad światłami drogowymi. O ile wcześniejsze zdjęcia wyraźnie pokazywały czujniki na dachu, o tyle ten pojazd ich nie posiada. Dach jest całkowicie pozbawiony jakiegokolwiek sprzętu, ale widać wyraźny zarys wysuwanego LiDAR-u.
Dodatkowe czujniki LiDAR znajdują się w nadkolach, tuż nad kołami, podobnie jak w Lotusie Eletre. Tutaj są one pokryte pudełkowatymi profilami.

Wnętrze samochodu testowego jest w konfiguracji 4-miejscowej i całkiem możliwe, że będzie to jedyna opcja. Ponieważ Envya jest umieszczona znacznie niżej niż Eletre, jest całkiem możliwe, że w tunelu biegnącym między siedzeniami – od przodu do tyłu samochodu – znajdują się akumulatory.
O ile deska rozdzielcza jest zakryta i niewiele widać, to kierownica wygląda bardzo podobnie do tej z Eletre. Kształt deski rozdzielczej również wydaje się podobny, jest naprawdę nisko, a wyświetlacze są najprawdopodobniej szerokie i wąskie – tak jak w elektrycznym SUV-ie Lotusa.

Fotele również mają podobną konstrukcję, a do tego dochodzą czerwone pasy bezpieczeństwa, które mają przypominać kierowcom, że siedzą w czymś wyjątkowym. Od strony technicznej możemy spodziewać się, że Envya będzie dzielić układy napędowe ze swoim większym rodzeństwem – możemy spodziewać się wersji R o mocy 905 KM, która będzie w stanie przyspieszyć od 0 do 100 km/h w czasie krótszym niż 3 sekundy.
Po zakończeniu testów zimowych pojazdy testowe wrócą do fabryki, czeka ich więcej testów i wiele mil do przejechania, zanim seryjny Lotus Envya pojawi się na drogach.