Tesla – producent pojazdów elektrycznych, który nigdy nie przepuści okazji do zamieszania. Tym razem postanowiono poddać Cybertruckiej metamorfozie, ale nie w taki sposób, jakiego można by się spodziewać. Nie, firma nie dodała więcej kątów do swojego i tak już geometrycznego projektu. Zamiast tego owinął go skórą imitującą wygląd Toyoty Tundra. Zgadza się – widziano Teslę Cybertruck włóczącą się po okolicy udającą Toyotę Tundrę.
Teraz wyjaśnijmy sobie. Nikt tu nie daje się oszukać. Cybertruck wygląda, jakby zaprojektował go przedszkolak, który miał jedynie linijkę i zamiłowanie do trójkątów. To nie ulega wątpliwości. Jaki jest więc sens tej motoryzacyjnej maskarady? Cóż, to niezbyt subtelny sposób Tesli na naśmiewanie się z Toyoty, firmy, która nieco wolniej rozwija się na rynku pojazdów elektrycznych.